fbpx
Życie warsztatu

Życie jest za krótkie, żeby jeździć wolnymi samochodami

Słuchajcie. Życie jest na krótkie, żeby jeździć wolnymi samochodami.
A mimo to, od czterech lat, kiedy mam prawo jazdy jeżdżę w zasadzie wyłącznie takimi. Wiadomo, to kwestia bardzo względna i apetyt rośnie w miarę jedzenia. Kiedyś marzeniem było mieć dwulitrowy silnik w samochodzie, 130-150KM, co to za moc. Teraz gdybym szukała samochodu dla siebie nie brałabym słabszych silników w ogóle pod uwagę. Jednakże, nigdy nie miałam okazji prowadzić samochodu mocniejszego niż te powiedzmy 200KM. 
I wiecie co, ostatnio całkiem sparaliżowała mnie myśl, że mogę nie mieć nigdy okazji poprowadzić supersamochodu. Jakiegoś Ferrari czy Porsche czy Lamborghini czy jakiegokolwiek innego. Tak naprawdę nie mam nawet jakoś określonych preferencji. Ale powiedzcie mi, kto z nas nie chciałby mieć okazji zasiąść za kierownicą takiego samochodu? To marzenie chyba każdego fana motoryzacji. A jak często się ono spełnia?
Szkoda by było nie poczuć nigdy jak to jest, gdy przyśpieszenie w cztery sekundy do setki wgniata w fotel. Szkoda byłoby nigdy nie poprowadzić samochodu mocniejszego niż 200 koni. Szkoda by było nigdy nie pościgać się na torze. Szkoda byłoby nigdy nie zasiąść w driftowozie z prawdziwego zdarzenia mając już jakieś umiejętności. Szkoda by było, gdyby tyle mnie ominęło.
A tak naprawdę wszystko to jest tak totalnie odległe i nierealne, że wydaje się niemożliwe do spełnienia. I raczej poza zasięgiem normalnego człowieka.
A może trzeba postarać się, aby mogło być jak najbardziej realne?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back To Top