fbpx
Testy kosmetyków

Fireball – Ultimate Tire Coating Wax

Bardzo polubiłam się z produktami Fireball. Wszystkie kosmetyki tej firmy, które testowałam wyśmienicie spełniały swoje zadanie. Dziś przyszedł czas na test porównawczy dressingów do opon Ultimate Tire Coating Wax. Dostępne są one w dwóch wariantach – czerwony i niebieski. Czerwony ma nam zapewnić satynowe wykończenie, a niebieski błyszczące.

Oba mają lekko żelową konsystencję. Nie jest to typowy żel, ale nie jest też całkiem płynny.

Do dressingu dołączony jest profilowany do opony aplikator z dość zbitej pianki.

Pomimo, że dressing dostępny jest w dwóch wersjach – satynowej i błyszczącej, szczerze mówiąc ja nie widzę znacznej różnicy w wykończeniu powierzchni obu produktów. Zdjęcia może aż tak dobrze tego nie oddają, ale obie połówki wyglądają bardzo podobnie. Przyciemnienie opony jest również na bardzo porównywalnym poziomie.

Prawa strona – niebieski dressing / lewa – czerwony
Góra – czerwony / dół – niebieski

Zaobserwowałam, że niebieski dressing nie wchłania się tak dobrze jak czerwony, czasem na powierzchni opony po aplikacji zostają niewielkie smugi, których nie da się dotrzeć mikrofibrą. Problem ten nie występuje w przypadku czerwonego dressingu, który bardzo dobrze się rozprowadza i zostawia idealnie wykończoną powierzchnię. Zdecydowanie to on został moim faworytem.

Oba produkty mają bardzo dobrą hydrofobowość i rewelacyjnie odpychają brud. Opony są o wiele dłużej czyste, a przy myciu wystarczy je tylko spłukać wodą.

Po miesiącu hydrofobowość dalej jest na prawie takim samym poziomie. Co prawda poziom przyciemnienia spada, jednak dalej po opłukaniu samą wodą opony pozostają czyste.

Działanie dressingu utrzymuje się do około dwóch miesięcy, w trakcie których poziom przyciemnienia zanika, jednak hydrofobowość i odpychanie brudu trzyma się cały czas na dobrym poziomie.

Hydrofobowość
Kilka tygodni po aplikacji

Jednak, aby w pełni wykorzystać potencjał produktu, należy pamiętać, aby przed aplikacją dressingu wyczyścić porządnie oponę. Możemy to zrobić za pomocą mocniejszego stężenia APC albo preparatu typu tyre and rubber cleaner. Nanosimy preparat na oponę, szczotkujemy twardą szczoteczką i spłukujemy wodą. Proces ten powtarzamy dwukrotnie, chyba, że za drugim razem, dalej piana jest bardzo brudna, wtedy czyścimy trzeci raz. Następnie czekamy, aż opona całkiem wyschnie (można sobie pomóc sprężonym powietrzem) i dopiero wtedy aplikujemy produkt.

Tak jak w przypadku innych produktów Fireballa, również Ultimate Tire Coating Wax Was nie zawiedzie. Oba produkty działają podobnie, jeśli chodzi o trwałość, więc to od Was zależy, który wybierzecie. Jednak ja zdecydowanie skłaniam się ku wersji czerwonej, ze względu na łatwiejszą aplikację i równie dobry poziomie przyciemnienia.

Jeśli jesteście ciekawi jak sprawdziły się inne produkty marki Fireball, zapraszam Was do poprzednich artykułów:

Fireball – Ultimate Paintwork Cleaner

Porównanie szamponów marki Fireball

Fireball – Hydrophobic Foam, Nano Coat, Coating Wax

2 thoughts on “Fireball – Ultimate Tire Coating Wax

    1. Mi bardzo przypadł do gustu dressing do opon z Funky Witch i z Pure Chemie. Black Mamba też jest spoko, tylko tłusta strasznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back To Top