sobota, Luty 16, 2019
Testy kosmetyków

Fireball – Ultimate Paintwork Cleaner

Odpowiednie przygotowanie powierzchni lakieru pod wosk czy powłokę jest kluczowym etapem zabezpieczenia lakieru, często ważniejszym nawet niż sama aplikacja. Dziś opiszę Wam w jaki sposób zrobić to za pomocą Fireball Ultimate Paintwork Cleaner. Na nieodpowiednio przygotowanej powierzchni wosk lub powłoka nie poleżą tak długo jak powinny, możemy także nie osiągnąć takiej śliskości lakieru jak oczekujemy.
O odpowiednim przygotowaniu lakieru, zarówno przed powłoką jak i przed woskiem pisałam już wcześniej. Znajdziecie to w tych artykułach: Woskowanie oraz Przygotowanie lakieru przed powłoką. Proces jest w obu przypadkach bardzo zbliżony, jednak przed powłoką przeprowadzamy zawsze korektę lakieru, aby usunąć jak najwięcej rys, które mogłoby się uwidocznić po aplikacji powłoki. Przed woskiem nie ma takiej konieczności, ale powinniśmy użyć cleanera do lakieru.

Co nam daje cleaner do lakieru?

Cleaner przypomina trochę pastę polerską, może mieć właściwości ścierne, ale nie musi, może działać tylko chemicznie. Ma on za zadanie przede wszystkim gruntownie oczyścić lakier, ściągając z niego niewidoczne dla oka zanieczyszczenia. Cleaner może mieć również dodatki wypełniające, mające za zadanie podbić look. Jednak dziś skupimy się na produkcie, który ma za zadanie przede wszystkim oczyścić lakier.
Fireball Ultimate Paintwork Cleaner to nietypowy produkt na naszym rynku. Jest to cleaner dedykowany do oczyszczenia lakieru przed powłoką ceramiczną i ma za zadanie przedłużyć jej trwałość. Jego zadaniem jest dokładne oczyszczenie porów lakieru ze wszelkich zanieczyszczeń takich jak pozostałości wosków, past polerskich, kleju po folii – zabrudzeń niewidocznych gołym okiem.
Według producenta zawiera tak zwany nano puder, którego cząsteczki oczyszczają pory lakieru nie posiadając właściwości ściernych. Dzięki temu możemy mieć pewność, że lakier na pewno został należycie przygotowany.
Sposób jego użycia jest dosyć nietypowy, ponieważ używamy go na mokrą powierzchnię i wypracowujemy ręcznie. Większość cleanerów jest przeznaczona zarówno do ręcznego jak i maszynowego stosowania i jest używana na suchy lakier. Jak dokładnie przebiega jego aplikacja? Proces ten będzie wyglądał różnie w zależności od tego przy będziemy stosować go przed powłoką czy przed woskiem.

Przygotowanie lakieru przed woskiem

Musimy umyć samochód i oczyścić go dokładnie ze wszystkich osadów (czyli przeprowadzamy dekontaminację, o której przeczytacie tutaj). Następnie na mokrej powierzchni wypracowujemy produkt aplikatorem kolistymi ruchami. Używamy miękkiego aplikatora z gąbki lub mikrofibry, takiego jak używamy do aplikacji wosku. Ja nie wypracowywałam go jakoś szczególnie długo, parę ruchów w jednym miejscu i przechodziłam dalej.
Następnie, jak już zrobimy cały samochód, musimy go ponownie umyć szamponem, aby usunąć resztki produktu z lakieru. Spłukujemy i możemy wycierać.
Produkt momentalnie zabija hydrofobowość na lakierze. Wystarczy poświęcić dosłownie minutę czy dwie na element i po ponownym spłukaniu mamy jednolitą taflę wody na lakierze. Coś czuję, że bardzo często przyda mi się on przy testach produktów do lakieru, bo często po przepolerowaniu finishem i odłuszczeniu powierzchni woda dalej bardzo dobrze spływa z lakieru. Tutaj wystarczy dosłownie parę ruchów i mamy jałową powierzchnię.
Po szybkim przejechaniu aplikatorem powierzchnia lakieru robi się o wiele bardziej gładka, a jak trochę dłużej popracujemy z produktem to czuć po ręką jak jałowa się staje. Produkt z oczyszczaniem radzi sobie naprawdę rewelacyjnie.
Produkt w tej postaci jest naprawdę bardzo wygodny w użyciu. Bardzo mi się podoba, że możemy w 100% przygotować lakieru już podczas mycia. Musimy co prawda umyć samochód drugi raz po aplikacji, jednak tradycyjny cleaner również musimy zetrzeć z lakieru, a często także odtłuścić powierzchnię. A nie wszystkie cleanery się dobrze i bezproblemowo docierają, przy niektórych trzeba się trochę napracować.
A w tym przypadku wycieramy lakier, czekamy aż doschnie i możemy od razu aplikować wosk. Oczywiście jeśli chcemy możemy również odtłuścić lakier dodatkowo lakieru. Jednak ja uważam, że nie jest to aż tak niezbędny etap. Możemy zastosować dobry szampon odtłuszczający do ostatniego mycia i dodatkowe odtłuszczenie sobie odpuścić. Nie jestem za tym, aby nie wiadomo jak chuchać i dmuchać na lakier przed aplikacją wosku. To tylko wosk, za parę miesięcy i tak go już na lakierze nie będzie. Myślę, że odpowiednia dekontaminacja, cleaner i szampon odtłuszczający robią już odpowiednią robotę, żeby przygotować lakier.

Przygotowanie lakieru przed powłoką

Jeśli chcemy zastosować Paintwork Cleanera przed aplikacją powłoki proces ten przebiegać będzie trochę inaczej.
Myjemy i przygotowujemy samochód do korekty tak jak zawsze, czyli dokładne mycie, zakamarki, dekontaminacja itp. Robimy korektę lakieru. Myjemy samochód, aby pozbyć się pozostałości pyłu i pasty. I w tym momencie stosujemy Paintwork Cleaner, aby pozbyć się z porów lakieru pozostałości po pastach polerskich. Myjemy samochód szamponem jeszcze raz, osuszamy, odtłuszczamy i aplikujemy powłokę.
Proces nam się trochę wydłuża o dodatkowy etap. Jednak jeśli faktycznie ma po poprawić żywotność powłoki to czemu nie. Jest to zabezpieczenie lakieru na długi okres, więc jeśli dokładając pół godziny roboty, możemy sprawić, że poleży parę miesięcy dłużej to myślę, że warto ten czas poświęcić.
Nie mam aktualnie w planach aplikacji żadnej powłoki, ale jeśli się trafi, na pewno sprawdzę czy produkt faktycznie poprawia trwałość powłoki, bo bardzo mnie to ciekawi. Jednak zdecydowanie jest to bardziej długodystansowy test, dlatego na efekty będziecie musieli trochę poczekać.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back To Top