sobota, Luty 16, 2019
Wydarzenia

5 runda Drift Masters Warszawa – Nadarzyn

Mieliśmy nie jechać na kolejną rundę do Warszawy, ale w ostatnim momencie Marek mi zrobił niespodziankę i kupił bilety. Wybraliśmy rundę nocną w sobotę oczekując podobnych fajerwerków co w Płocku. Zwłaszcza, że bilety były też o wiele droższe, za jeden dzień na trybunach zapłaciliśmy 45zł (w Płocku za dwa dni – 35zł). A z miejsc innych niż na trybunach widoczność była naprawdę słaba. Ciekawi jesteśmy czy to jednorazowa zmiana w cenniku, czy już na stałe. Do tego parking 20zł za dzień.
Zawody odbyły się w Nadarzynie obok Warszawy na placu przed Ptak Warsaw Expo pokrytym kostką brukową.
Przyjechaliśmy dopiero koło 20, więc prawie tak, aby zdążyć spokojnie zająć miejsce do obejrzenia zawodów. Niestety nie udało mi się zrobić żadnych sensownych zdjęć, ze względu na sztuczne oświetlenie placu. Były także efekty specjalne w postaci ognia i dymu buchających przy przejazdach, ale nie robiły już tak dużego wrażenia jak w Płocku. Swój pokaz wyczynów na motocyklach dali także FRS Zamość.
Na szczególną uwagę zasługuje tor przejazdu zaprojektowany przez Jamesa Deana, dwukrotnego zwycięscy ligi AllStars Championship, uważanego za jednego z najlepszych drifterów w Europie. Od jakiegoś czasu współpracuje z Budmat Auto Drift Team i startuje w każdej rundzie Drift Masters.
Same zawody wydaja mi się trochę słabsze niż w Płocku, ale tor był naprawdę wymagający, dużo było odprostowań, dwóch albo trzech zawodników nie wystartowało w ogóle ze względu na awarie techniczne. Jednak nie zabrakło kilku naprawdę emocjonujących przejazdów, na czele z przejazdem Jamesa Deana z Piotrkiem Więckiem. To był najlepszy przejazd jaki do tej pory widziałam na żywo.
Bardzo zadowolona jestem także z drugiego miejsca zajętego przez Adama Zalewskiego, od kilku rund gorąco mu kibicuję i cieszę się, że udało mi się wreszcie stanąć na podium. Chłopak jest młody (16 lat) i ma ogromny potencjał, skoro już teraz wyczynia takie rzeczy na torze i startuje z najlepszymi. Pierwsze i trzecie miejsce zajęli odpowiednio – Piotr Więcek i Dawid Karkosik, też zdecydowanie zasłużenie.
Po raz pierwszy startowała także w zawodach Karolina Pilarczyk, co prawda nie udało jej się dostać do TOP16, ale mimo problemów z samochodem, udało jej się zdobyć licencję Drift Masters, więc liczę, że uda się ją zobaczyć w kolejnych zawodach! Jeszcze nie miałam okazji oglądać jej przejazdów na żywo, a od dawna obserwuję jej poczynania.

 

Wrzucam dla przypomnienia rozpiskę zawodów na sezon 2016. Najbliższe odbędą się nie w Łodzi jak miałam nadzieję, a w Mikołajkach, co trochę zmienia postać rzeczy. Dla nas jest to o wiele dalej i raczej nie ma szans żeby się tam pojawić. Ale kto ma bliżej niż 550km w jedną stronę to polecam przyjechać i obejrzeć zawody 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back To Top